Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 |
Wygląda zupełnie jak ten manekin. Masz rację! To dziwne. Czemu wygląda jak żona pana Slausena? Nie wiem. Może w ten sposób chciał ją zapamiętać.
Kochałem ją bardzo.
Chciałem na zawsze zachować wspomnienie o niej.
Upieczesz się.
To najlepszy sposób, jaki znam.
Taki jest cel muzeum figur woskowych. Zachowanie przy życiu wspomnień o przeszłości.
I tak jest mi o wiele łatwiej. Była bardzo piękna. Nadal jest. Gdzie jest Eileen? Nie znalazłem jej. Ona. Wróciła pewnie do jeepa. Sama? Nic nam nie mówiąc? A gdzieżby mogła być?
Co pan robi? Idę ją znaleźć! No dobrze, bez broni. Panie Slausen! Możemy iść z panem? Lepiej panienki, jak zostaniecie tutaj.
On coś ukrywa. Po co chciał, żebyśmy tu zostały?
W dupie mam zostawanie tutaj! Nie idź. Muszę!
Jeżeli poczujecie, jak coś wam się roi pod stopami.
Nie musisz. Możesz zostać tu i poczekać na Jerry'ego. Dobra! Dobra. Idę z tobą. Ale sądzę, że robimy głupstwo. Słyszałaś to? To śmiech Eileen! Stawiam 10 baksów, że jest w środku z. Woody'm. Woody'm, albo jakimś kowbojem farciarzem. Z pewnością z Woody'm. Po co idioci tam weszli? Chodźmy ich nastraszyć. Nie, zostawmy ich w spokoju. Należy im się! Daj spokój, Becky. Sądzę, że powinnyśmy wracać. Tchórz! Zgadza się!
Chodźmy już. Ja wchodzę tam. To idziesz sama, bo ja wracam. Daj spokój, nie masz tam nic do roboty. Wiem, że tu jesteś. Wiem, że tu jesteście. Przestańcie już. Dajcie spokój!
Chcesz za niego wyjść? Cóż, chyba tak.
Dajcie spokój. No już, starczy tego. Zaczynam się bać. Eileen, to ty? Otwórzcie drzwi! Sprowadziłem ci gościa. Jesteś taka ładna. Nie, proszę! Nie znowu!