Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 |

Wiesz dlaczego, Molly?

Ja też nie. Drugiego takiego miejsca nie ma na całym świecie! A tak w ogóle, dzieciaki, to co was tu sprowadza? Nie chcieliśmy nikogo nachodzić. Ktoś nam się zgubił. Ktoś? Samochód nam się zepsuł.

Ten ktoś. Nie jest przypadkiem dziewczyną? Nie, to kolega! Nazywa się Woody! Nie pomogę wam. Nie widziałem tu nikogo od tygodni.

Bang, bang, już po tobie. Bang, bang, już po tobie.

Pomyślałem, że lepiej zejdę was ostrzec.

Mogłem pracować w muzeum figur woskowych.

Lepiej odjedźcie, zanim zrobi się ciemno. Co się stanie jak się zrobi ciemno? Zaroi się tutaj od węży.

Panie Slausen!

Jeżeli poczujecie, jak coś wam się roi pod stopami. Lepiej wyskakujcie. A z wami to wszystko dobrze? Jakiś stary dziwak nas przepędził. Wcale nas nie przepędził.

Dlatego właśnie jesteś wyjątkowa.

Molly, on był dziwny. Trochę mi go szkoda. Naprawdę? Skąd wiesz, że nie zarzyna ładnych dziewcząt w świetle księżyca? Tak, a te najładniejsze bierze na początek. W takim wypadku nie macie się absolutnie czego obawiać. Bardzo zabawne. Chyba masz kłopoty młodzieńcze? Nie wiem właśnie. Nie mogę go odpalić. Nie jestem mechanikiem. Może uda mi się wam pomóc. Może wpadniemy do mnie do domu, wezmę parę narzędzi? To blisko drogi. Naprawdę bardzo nam miło, panie Slausen! Cała przyjemność po mojej stronie, Molly. No chodźcie, dzieciaki! Chodźcie! Witajcie w muzeum Slausena. Aktualnie interes jest zamknięty. Wchodźcie, dzieciaki! Wszystko można obejrzeć. Sam zrobiłem dekoracje. Skąd to wszystko wziąłeś? To rupiecie. Mam po prostu serce kolekcjonera. Nie mógłbym ich wyrzucić. Moja żona zmarła, tuż zanim skończyli tę autostradę. Zostawiła to wszystko. Te rupiecie to moje wspomnienia. Napijmy się lepiej piwa. Proszę bardzo.

Molly, będzie lepiej, jak najpierw go znajdę.

Proszę, Molly. Niedobrze, że musiał pan zamknąć to miejsce, panie Slausen. Bardzo mi przykro. Dzięki, Molly.

Ale zdarzyły mi się w życiu gorsze rzeczy. Wzięli mnie do marynarki, kiedy miałem 19 lat, nakopali w dupę, kiedy miałem 20, .a kiedy miałem 21 do pudła. To było tylko ostrzeżenie przed tym, co życie mi szykuje. Poważnie, potem było tylko gorzej. Musiałem dożyć swoich lat, żeby zrozumieć o co chodzi w życiu. Wyglądają jak żywe! Tak, mój brat naprawdę się postarał, tworząc te postacie. Pana brat je zrobił? Był tak dobry, że jacyś ludzie zabrali go stąd do miasta. Robi teraz manekiny dla muzeum figur woskowych.

Chwileczkę.

Popatrzcie na to. Straszy dzieciaki i jankeskich turystów.

To poważne? Skąd mam wiedzieć.

Puśćcie mnie!

« Poprzednia strona | Następna strona »

Data dodania: 2008-11-28 12:49:02

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|