Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 |
Nara, frajerzy
POWRÓT DO UŚPIONEGO OBOZU -. Dobra, moja kolej. Raz, dwa, trzy. Z czego się śmiejecie, głąby? Z niczego. Ze mnie?! Nie, Alan. Tylko puszczaliśmy bąki. Świetne. Teraz ja. To nie moja zapalniczka. Mam to gdzieś. Odsuń się.
Tylko nie popsuj mojej zapalniczki. Bo co? Obsikasz mnie, tak jak swoje łóżko co noc? Zamknij się. Ty się zamknij! Jeszcze jedno słowo, a obiję ci ryj. Patrzcie na to. I jak? Duży był? Na tym łóżku już nikt się nie położy. Co was tak śmieszy? Mówiąc o problemach z wytryskiem. A to was śmieszy? Odłóż to! Odłóż! To jest dopiero płomień.
Postradałeś rozum? Puszczaj! Alan, naprawdę jesteś taki głupi? Sam jesteś głupi, kutasie!
Nie wiem, o czym on mówi. Idź już!
Doprawdy, spaślaku? Randy! Twój tyłek jebie. Wracaj tu natychmiast! Dam temu gnojkowi nauczkę, jakiej nigdy nie zapomni.
Akurat. Zawsze mu wszystko uchodzi na sucho. Dostanie za swoje. Przeżuwaj jedzenie.
Przeżuwać? Traktujesz mnie jak dziecko.
Nie interesuje ich, że kiedyś byłem chory.
Nie traktuję. Przeżuwaj. Randy, powiedz Alanowi, by przestał. Uspokój się, idioto. On zaczął. Wiesz, gdybyś tak często nie walił konia, Może twój brat nie dostawiałby się do twojej dziewczyny. O czym ty mówisz? Sam zobacz.
Zaufaj mi. Jest w pobliżu.
Tylko z nią rozmawia. Tak, tylko z nią rozmawia. Jasne. A ona rozmawia ze wszystkimi. No dobra, ludzie. Słuchajcie. Proszę o ciszę.
Ta dziewczynka Angela. Okazała się być chłopcem.
Przepraszam! Przepraszam! Ja się tym zajmę, Frank. Zamknąć się! Dziękuję, Doll. Mamy dziś szczęście gościć policjanta, który z pierwszej ręki opowie nam. O niebezpieczeństwie palenia papierosów. Ja pierniczę.
Zwolnij, kutasie!
Postarajcie się przez chwilę nie zachowywać jak zwierzęta. Dacie radę?
Panie Sparsky! Może zechciałby pan posprzątać dziś stoliki? Nie, proszę pana. To się zamknij! Zamknij swoje jebane ryło. Nie macie dla niczego szacunku!
W porządku, Frank. Dam sobie radę. Nie martwcie się dzieciaki, streszczę się, Byście mogli wrócić do jedzenia. Czemu mówisz w ten sposób? Cieszę się, że pytasz. Po 35 latach palenia dostałem raka przełyku. Koleś! Umiesz zagrać "Intergalactica Catalin"? Może później. Użyj mocy, Luke! Użyj mocy! Spanelli, oddaj mi to! Nic się nie stało. Wiesz co? Daj spokój. Te dzieciaki nie umieją niczego docenić!