Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 |
Między tobą a mną i z chłopakami, którzy nie przyszli
Zachować zimną krew. Czeka nas horda uzbrojonych goblinów, Po drugiej stronie bramy, strzegąca Miecza Azeroth. Wojownicy, wydobyjcie swe bronie. Magowie, wznieście różdżki. Zwarty i gotowy. Raj, wysadź bramy.
Wysadzam bramy. Mój Boże, tak dużo goblinów! Nie stój tak, cięcie i do przodu! Zachować szyk! Leonard, masz jednego na ogonie. Często się go chwytają rzucę go z siebie. Dopadłem go, Leonard.
Cześć, Leonard. To jest Doug.
Dziś przyprawie mój miód pitny krwią goblinów. Raj, nie, to pułapka! Oskrzydlają nas!
Dopadł mnie! Sheldon, dopadli Raja. Użyj swego zaklęcia usypiającego! Mam Miecz Azeroth! Zapomnij o mieczu, pomóż Rajowi! Nie ma już Sheldona. Jam jest mistrz miecza! Leonard, uważaj! Cholera, koleś, umieramy tutaj!
Do widzenia, wieśniacy! Drań się teleportował! Sprzedaje Miecz Azeroth na eBay'u. Zdradziłeś nas dla pieniędzy? Kim ty jesteś? Jestem Nocnym Elfem klasa Łotrzyk. Czy wy ludzie nie czytacie opisów postaci? Czekaj, czekaj! Ktoś właśnie kliknął "Kup teraz". Jam jest mistrz miecza! Cały się spociłem. Czy ktoś chce zalogować się na Second Life i popływać? Właśnie zbudowałem wirtualny basen. Nie. Nie mogę patrzeć na ciebie ani na twojego awatara w tej chwili. Brzmi jakby twoja sąsiadka była w domu.
Taa, no wiesz, z Sheldonem, Howardem, Rajem. Wszyscy idą?
Wybaczcie mi.
Nie zapomnij o poczcie, którą wziąłeś niby przypadkiem. Jako wymówkę aby z nią porozmawiać. Prawda, prawda, prawda. Kradzież ślimaczej poczty-bardzo staroświeckie. To mi się podoba. Penny, listonosz, znowu. Przepraszam. Cześć, Leonard. To jest Doug. Doug, to mój sąsiad Leonard. Jak leci, brachu? Nie szczególne. Wszystko w porządku?
Taa, nie, ja tylko. znowu dostałem twoją pocztę. Proszę. Dziękuję. Muszę porozmawiać z tym listonoszem. Nie, to prawdopodobnie nie za dobry pomysł. Urzędnicy państwowi mają udokumentową skłonność,
Do, no wiesz, denerwowania się, więc. W porządku. Dobra, jeszcze raz dzięki. Nie ma problemu. Na razie.
To znaczy, nie więcej niż 616 kilometrów, bo o tyle i tak miała się poruszyć.
I na razie. brachu. Pens za twoje myśli.
Co się stało?
Czuje się świetnie. Penny też. I facet z, którym się całowała też. Całowała, jak? W policzek? W usta? Niewinnie? Z języczkiem? Co jest nie tak z tobą? Jestem romantykiem. Nie mów, że twoje bezmyślne zadurzenie. Przerodziło się w bezsensowną zazdrość. Nie jestem zazdrosny. Jestem tylko lekko zaniepokojony nią. Nie podobało mi sie w jaki sposób patrzył na nią ten koleś. Ponieważ wygląda lepiej niż ty? Był jak ze snu.